Słowo Ojca Grzegorza cz. 6

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DROGA KRZYŻOWA II

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

POCZĄTEK

 

    ‘On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się własnej drodze a Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich ’. Iz 53

 

     Idziemy po drodze Krzyża. To brzmi okropnie, jeśli nie niedorzecznie. Ale nasze serce wie swoje: istnieją racje, których rozum nie zna. Idziemy, bowiem ta jedna jedyna droga zmieniła wszystko w kosmosie i historii, także nas samych, chociaż trzeba aktu wiary, aby to zobaczyć. Nadała sens każdemu wysiłkowi, każdej nadziei, miłości, ale też zranieniom i śmierci; nowy boski sens. Pojmując to tropimy refleksy tego sensu w śladach, które zostawił w czas przejścia, On nasz Pan.

 

 Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

1. Wyrok prokuratora Poncjusza Piłata

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ...      

Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie ... Nie chcemy Tego, lecz Barabasza ... Co za tragiczna pomyłka, która zaciąży nad wyborcami! Imię Barabasz znaczy wszak: syn Ojca ... Trzy lata wcześniej nad Jordanem głos Ojca Niebieskiego mówił: Ten jest mój Syn. Ten! Pomyliliśmy synów ... Wy macie złego ducha za ojca powie faryzeuszom Jezus. Pomyliliśmy ojców ...

  Lecz oto nasze prawdziwie ludzkie przeznaczenie: być jak synowie i córki zawierzający siebie z całkowitą ufnością Bogu Ojcu, tak aby Syn żył w nas ... 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ...

 

2. Obarczenie Krzyżem

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ...      

On sam dźwigając Krzyż ... krzyż, który powinniśmy nieść ... wszystkie krzyże świata bierze na siebie On ... Jan Ewangelista mówi wyraźnie: On sam dźwigając Krzyż ... i to Go zabija. Zachęcał jednak wcześniej: jedni drugich brzemiona noście ... Wziął pierwszy. Ciążył ku temu wydarzeniu wyniszczającemu od dawna. Nasz świat nagromadził tyle ciężarów, że nie sposób było przejść między nimi, ot tak! Cierpienia nienarodzonych, samotność małych dzieci, niepokoje dojrzewających, pesymizm dorosłych, zbyteczność starych ludzi, choroby, zdrady, śmierć. I raz jeszcze grzechy, wiele grzechów, które legły u fundamentu takiego świata. Tak, nie można było przejść obojętnie pomiędzy tym wszystkim. Więc Jezus położył na tym ciężarze świata swoje ręce. Wziął, bo do podjęcia tego nikt się nie kwapił. On sam się obarczył naszym cierpieniem, a myśmy Go za skazańca uznali mówi Pismo.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

3. Pierwszy upadek

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ...

       Ciężar grzechu świata powalił Go nagle na drodze ku śmierci. Powiedział kiedyś, że Jego jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie (Mt 11, 30), ale nie powiedział już, że w naszym świecie nie ma nic z Jego własnej łagodności, toteż jarzmo grzechu rani, a brzemię przygniata.

     Odnosimy jednak wrażenie, że ten upadek - to jak owocowanie ziarna wrzuconego w ziemię, które obumiera w swej pierwotnej postaci, aby powstać do życia nowego i wiecznego. Jeszcze się nie wykonało to, co ma się wykonać w zgodzie z logiką wyroku sądowego. Jeszcze potrzeba kilku tysięcy kroków i kilku godzin konania między niebem a ziemią. Taka jest właśnie cena grzechu świata.

     A On nas umiłował aż do końca. Nie mógł życia zakończyć w drodze, umrzeć powiedzmy - na atak serca. Co nie znaczy, że uderzenie w serce zostanie Mu w ogóle oszczędzone. Musi pójść aż tam, gdzie krzyżują się racje boskie z racjami ludzkimi w śmiertelnym zmaganiu, na szczyt, wejść w samo oko cyklonu, nie licząc i nie przeliczając swych sił. Miłość nie kalkuluje na zimno. Pokonuje swoje racje.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

4. Maryja w ślad za Synem

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

     Nie mogło zabraknąć Matki. Matka jest jak tło każdego życia dziecka. Ukrzyżowano Jej serce, stała tak ogromnie cierpiąca w tłumie. Nikt na Nią nie zwracał uwagi i tylko Syn w tym krwawym pochodzie wiedział, że miara Jej cierpienia była przeogromna. Za wielka na wątłe siły kobiece, za duża.

     Cierpiał swą człowieczą wrażliwością, którą miał po ... Matce. Oczywiście cierpiał zarazem całą tajemnicą swej Osoby, ale ta ludzka strona, matczyna strona Jego serca, w której zamknięta była miłość Matki i do Matki krwawiła zapewne jak żadna. Nie oszczędził Jej widoku cierpienia i samego cierpienia. Jakoś wiedziała, że tak trzeba. Uszanował Jej wolę wyrażoną u początku całej tajemnicy, gdy jako młoda Dziewczyna zdecydowała: Oto ja służebnica Pańska, niech się stanie jak mówisz. Wszystko do końca. Po tych słowach nie można nie było spodziewać się po Matce! To serce, które tak dopomogło Mu wrazić tajemniczą miłość Ojca w ludzki sposób myślenia, odczuwania, nie zawiodło Go w godzinie tej przerażającej drogi. I dlatego miał Ją przy sobie. I dlatego miała Go przy sobie, szła krok w krok po znaczonych krwią kamieniach, uliczkami miasta na wzgórze.

     Szli oboje jak ... jak Adam i Ewa, napiętnowani, nie przez własny grzech, nie, lecz przez grzech sióstr i braci. Ale On mówił: ‘Nie płacz, moja Matko, trzeciego dnia powstanę jako zwycięzca ’.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

5. Wezwany Szymon z Cyreny 
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 
    

Powtarzamy po wielokroć w tym miejscu: Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż Jezusowi, co nie jest prawdziwe. To Jezus niesie krzyż Cyrenejczyka. Ludzkość umiejętnie przerzuciła swój krzyż na barki Boga, tak wydaje się skutecznie, że przylgnęło na trwałe do Jezusa, że to Jego Krzyż. Ale nie! Powiedzmy to wyraźnie: krzyż, który dźwiga Jezus jest mój, jest Cyrenejczyka, jest twój, tyle tylko, że Jezus go z nas zdjął i włożył na swoje ramiona. On jest niewinny! W tym objawiła się miłość Boga do nas, że to nie my Go umiłowaliśmy, lecz że On i wydał się za nas.

     Pisze Ewangelista, że Cyrenejczyk napotkał Jezusa z Krzyżem, gdy wracał z pola do domu. Prawdą jest, że to dopiero teraz dźwigając Krzyż z Jezusem - powraca do domu Ojca. Jezus odsłonił przed nim drogę, która jedyna doń prowadzi. Wąska, krzyżowa droga prowadzi do domu. Po tym może być rozpoznana wśród tylu dróg. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

6. Tradycja o Weronice

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

 

     Wedle współczesnych filozofii podstawowym sposobem spotkania człowieka jest doświadczenie jego twarzy. Drugi dany nam jest poprzez twarz, twarz, która się nam objawia. Twarz dana jest nam w związku z jakąś biedą człowieka. Żyć w biedzie, to znaczy być narażonym na niebezpieczeństwo śmierci, na poniżenie, na pogardę.

     Właśnie ze środka tego niebezpieczeństwa wyłania się twarz drugiego. Mówi do nas coś bardzo prostego: ty mnie nie zabijesz. Grozi mi zewsząd niebezpieczeństwo, ale ty nie zadasz mi śmierci. Moment, w którym ktoś odpowiedział na wezwanie twarzy, w którym stał się odpowiedzialny za ludzką biedę, stał się równocześnie momentem narodzin jego własnego Ja. Tak mówi filozofia. Tak mówi przede wszystkim 6 stacja drogi krzyżowej Jezusa.

     Widzę twoją twarz, Boże, umęczoną, twarz, której nie mogę zapomnieć, której nie powinienem zapomnieć. ta twarz przemawia do mnie swoją biedą. Twarz najpiękniejszego z synów ludzkich nieludzko oszpecona. Twarz, na której złożono fałszywy pocałunek, twarz, którą spoliczkowano, którą opluto, poraniono cierniami. Twarz, której zarzucono kłamstwo, którą zmuszono do milczenia pogardliwym: co to jest prawda? Widzę tę twarz na chuście miłosierdzia Weroniki.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

7. Upadek drugi

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

     Czy ktoś z nas zdoła zrozumieć tajemnicę pokory ukrytą w tym wypadku drogi? Jego dusza była smutna aż do śmierci, upadł na ziemię i modlił się ... ‘Ja zaś jestem robak a nie człowiek ’(ps 12) - poskarży się psalmista. ‘Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic - ’zawtóruje mu prorok (Iz 53). ‘Jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich (Iz 53). Ale też, jaką potęgą musi być miłość, która to wszystko wytrzymuje!

     W takim razie modlimy się: Panie, naucz nas samych cierpieć bez skargi, podnosić się bez wahania, pozostawać w nadziei, aż dojdziemy do życia, gdzie już cierpienia, łez i śmierci nie będzie. Im bliżej szczytu przeznaczenia tym szybciej wszystko przemijające przemija.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

8. Płaczą córki jerozolimskie

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

     [‘Szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które biły się w piersi i płakały nad Nim. lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi. o jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż stanie się z suchym? ’. A jednak kiedyś suche drzewa zakwitną zielono. A przecież Jezus raz jeszcze otrze wszelką łzę z ich zapłakanych oczu (Ap 21). Przodkowie i potomkowie powrócą do radości raju. Wrócimy tam sami razem z całym Kościołem. Teraz jednak gdyby one nie zawodziły byłoby jeszcze straszniej. Dla ludzkości. Nic by ją już nie tłumaczyło. Choć to tłumaczenie i tak niczego nie zmienia, w rzeczywistości łzy tych kobiet mają jednak niezwykłą rolę do odegrania, stanowią integralną część dokonującego się zbawienia. Tak na kształt chóru antycznej tragedii płacze i modli się pochylając nad męką Pana Kościół Oblubienica.]

     [Chrystus powiedział: nie płaczcie nade Mną ... te słowa najczęściej odczytuje się w duchu mowy oskarżycielskiej, lecz to bez wątpienia nieporozumienie. Jezus mówi słowa pociechy. On troszczy się o innych, prorokuje o innych. Doświadczając cierpienia chce je zminimalizować w drugich. W ostatecznej udręce Jezus nie myśli o sobie.

     Ale piękne jest to właśnie w tym momencie kobiety współczują, Jezus odpowiada współczuciem na współczucie. Ta droga to nieustanne pomieszanie największej miłości (także ze strony ludzi) z najgłębszym barbarzyństwem do jakiego zdolny jest człowiek. Chrystus wytrzymuje to napięcie, kobiety płaczą.]

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ..

 

.  9. Upadek trzeci

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

     ‘Uderzyłeś mnie, potrąciłeś i chciałeś, abym upadł, ale Pan mnie podtrzymał ’. Psalmista - jak wyznaje - ostatecznie doznał łaski, Chrystus - nie. Sami stajemy się oto świadkami trzeciego upadku Jezusa pod ciężką belką Krzyża. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz ... Leży wdeptany w proch ziemi, nie ma sił. Jest Synem Bożym, lecz także Synem Człowieczym, którego moc nie jest ani większa ani mniejsza od naszej. Duch wprawdzie ochoczy - mówił - lecz ciało słabe (Mt 26, 41).

     Ale potrzebna jest ta słabość, która jest samą mocą. Dobrze tę lekcję przerobił później w ślad za Jezusem św. Paweł. Pisał do mieszkańców gminy korynckiej: ‘Trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz Pan mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali.

     Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny ’(II, 12, 8 10).

     Ten upadek jest poważną lekcją życia dla nas, jakkolwiek myślimy i mówimy o tym z drżeniem.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

10. Święte obnażenie

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ...

     ‘Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę ’modlił się kiedyś Hiob. W rzeczywistości owo obnażenie Pana pod Krzyżem ma bardzo głęboki, prorocki sens. Pod drzewem rajskim Adam zobaczył własną nagość w świetle winy i kary; pod drzewem Krzyża drugi Adam odsłonił formę nagości podług niepokalanych początków człowieka sprzed grzechu przywróconą na nowo cnotę niewinności. Tak stacja ta umożliwia nam powrót do raju pierwszych chwil po stworzeniu ..., po nowym stworzeniu.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 
11. Przybity

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 

Popatrzę na Rozciągniętego na drzewie. Słusznie powiedziano: tak rzeźbi całe ciało miłość!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

12. Tajemnica odkupienia

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 
    

    Mówimy każdego dnia: ‘niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie ’. Chrystus powtarza każdego dnia: ‘Wykonało się ’. Z Jego przebitego boku tryskają wody chrztu i krew Eucharystii, krople, które odnawiają cały świat. Nie ma fatalizmu śmierci, jedynie śmierć z miłości. ‘Niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie ... ’, czyli: niech dosięgnie i przetworzy nas, a z nami i przez nas wszystko owa Miłość zamordowana a przecież ciągle żywa, zmartwychwstała, nieśmiertelna. Mówi również Jezus: ‘A ja gdy zostanę wywyższony wszystkich pociągnę ku Sobie ’. Prosimy sami: zaprawdę, uczyń nas wiecznym darem dla Ciebie!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

13. Na powrót w ramionach Matki 

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ...

      Respektuje się prawa matki do Syna dopiero po Jego śmierci. Mówią niektórzy: śmierć kończy wszystko. Ale nie dla Matki! Dla Niej martwe ciało to umęczone ciało Dziecka ... Zawsze Syn: żyjący, umarły, powstały z martwych ...; na wieczność Teothokos Matka Syna. To, z czym ma do czynienia w tej piątkowej godzinie, to ostatecznie nie pogrzeb, to początek nowych narodzin! Ona raz jeszcze godzi się na Syna, z Jej strony jest tylko macierzyńskie oczekiwanie na życie (to, które zmartwychwstanie w Grocie).

     Teraz stoi ufna przy grobach naszych bliskich, za chwilę przy naszym, odkąd pod Krzyżem przyjęła ludzkość za dzieci, spodziewa się nowych narodzin nas samych. Ale też kiedy ulega śmierci ‘Ciało obleczone wieczną chwałą ’nie ma już więcej umarłych w grobach. Teraz wierzymy w wyższość życia nad śmiercią ufnością naszej Matki.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

14. Złożony do grobu..

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu i błogosławimy Ciebie,
żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył ... 
    

‘Zaliczono mnie do grona idących do grobu, między zmarłymi jest moje posłanie, tak jak poległych, którzy leżą w grobach. Strąciłeś mnie w otchłań najgłębszą, w mrok i przepaść, tylko ciemności mieszkają ze mną. Czy to w grobach sławi się Twoja łaskę a wierność Twoją w miejscu zagłady? ... Czy uczynisz cud dla umarłych, czy wstaną cienie by wielbić Ciebie? ’. ps 88

     Chrystus, który kiedyś wcielił się w życie, nasze życie, wstępuje i w naszą śmierć. Zostaje przywalony kamieniem jak to w zwyczaju, gdy idzie o umarłych. Kamień przycisnął zresztą w tym momencie nie tylko wejście do grobu, taki pudowy kamień zwalił się na serca tych, co pozostali. Przygniatająca cisza, ta pogrzebowa wzięła w posiadanie serca uczniów. Któż by w tej chwili pamiętał o tym, co się stało wcześniej z Jego przyjacielem Łazarzem, gdy Jezus stał przy tamtym grobie. Rzekł wtedy: Łazarzu, wyjdź z grobu! Albo na wypowiedziane proroctwo Jonasza o ‘trzecim dniu ’. Lecz myśli ludzkie nie są myślami Boga ... 

     Teraz jednak Jezus znajduje się w grobie. Na początku świata, po sześciu dniach pracy przy stwarzaniu, Bóg wszedł w odpoczynek szabatu. Po dniach Paschy, podczas których stworzenie zostało gruntownie odmienione, w taką samą wigilię szabatu Chrystus wszedł w spoczynek grobu a jednak teraz nie dla nie działania, nie, choć sami piszemy na nagrobkach: wieczny odpoczynek ... teraz poszedł szukać człowieka w szeolu. A dla nas samych odprawiających tę drogę krzyżową, jest teraz czas na wewnętrzne słowo, pomnych, że ‘jeśli ziarno pszeniczne obumiera przynosi plon obfity ’.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami ... 

 

ZAKOŃCZENIE     

‘Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was ’(J 14, 15).

A my ze swej strony w Eucharystii potwierdzamy po Przeistoczeniu słowa: Głosimy Twoją śmierć, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale ’. Czekamy na próżno? Nie! sięgamy głębiej niż rozpacz aż tam, gdzie odkrywa się nadzieję wbrew nadziei, nadzieję absolutnie pierwotną, tę fundowaną na tym, że Bóg jest absolutnie prawdomówny.

     Przechodzimy przez śmierć i grób i wchodzimy w jasność nowego życia śladami Jezusa. ‘Miejcie odwagę, Ja zwyciężyłem świat! ’Mamy odwagę, bo On zwyciężył. Co znaczy śmierć wobec tego Życia, ciemność wobec tego Światła? Co znaczy rzeka czynów niegodziwych wobec tego zwycięstwa? ! Krzyżowi Twemu kłaniamy się, Władco, i święte zmartwychwstanie Twoje sławimy ... 

AMEN

CookiesAccept

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem