Rekolekcje 2006

 Latem 2006 roku w Domu Rekolekcyjnym w Magdalence koło Warszawy odbyły się  rekolekcje ignacjańskie dla niepełnosprawnych  W organizację tych rekolekcji zaangażowana jest od początku Katarzyna Czarnecka ze wspólnoty "Św. Józef" (warszawska WŻCh). Wśród wolontariuszy znajduje się zawsze kilku członków WŻCh.
W tym roku rekolekcje poprowadził o. Grzegorz Jankowski SJ. W rozmowach indywidualnych z uczestnikami rekolekcji uczestniczyli: o. Grzegorz, kleryk Adam Juchnowicz, Katarzyna Czarnecka (WŻCh) i Lidia Popielewicz (WŻCh).
W programie rekolekcji - I Tydzień Ćwiczeń Duchowych.

 

... z rekolekcji:
Panu Bogu chodzi zawsze o nasze serce ...

Powołanie Piotra
Fragment poezji napisanej jesienią 1962 roku podczas Soboru Watykańskiego II przez przyszłego papieża Jana Pawła II, oddającej powołanie i rolę Piotra i jego następców w Kościele:
To Ty, Piotrze. Chcesz być tutaj Posadzką, by po Tobie przechodzili ...
by szli tam, gdzie prowadzisz ich stopy ...
Chcesz być Tym, który służy stopom - jak skała raciczkom owiec:
Skała jest także posadzką gigantycznej świątyni. Pastwiskiem jest Krzyż.


W tym roku rekolekcje poprowadził o. Grzegorz Jankowski SJ.

 

Fragmenty wypowiedzi uczestników na koniec rekolekcji:

 

Lubię tu przyjeżdzać. Odpowiada mi forma rekolekcji, wyciszenie, okolica. Wiem, ze bedą ludzie, którzy pomogą mi w codziennych czynnościach.


To co tu poznałem, czego doświadczyłem będę starał się przekazywać innym, wykorzystując m.in. swoją gazetkę parafialną.

Rekolekcje te bardzo mnie wzmacniają. Czekam na Magdalenkę cały rok.


Przyjechałam do Magdalenki pierwszy raz. Pragnęłam pomagać. Nauczyłam się przede wszystkim słuchać drugiego człowieka.

 

Po raz kolejny byłam na rekolekcjach w Magdalence, które w tym roku prowadził o. Grzegorz. To były bardzo owocne i udane rekolekcje. Pogłębiłam swoją wiarę, nadzieję i miłość do Boga i bliźnich.

Otrzymałam nowe siły do niesienia w codzienności krzyża choroby z ufnością i nadzieją.
Serdecznie dziękuję organizatorce Kasi, wolontariuszom i wszystkim, którzy otoczyli nas troskliwą opieką. Wszystkich uczestników rekolekcji gorąco pozdrawiam z nadzieją na spotkanie w przyszłym roku.

Maryla Potentas


Jak było w Magdalence? - pytało mnie wiele osób po powrocie z rekolekcji. Na myśl o Magdalence w sercu robi się ciepło. W Magdalence jak to w Magdalence, ta sama niepowtarzalna atmosfera miłości, trudno to wyrazić słowami - odpowiadałam. Do Magdalenki pojechałam po raz trzeci. W tym roku dużo osób pośród chorych i wolontariuszy przyjechało pierwszy raz, ale klimat miejsca i rekolekcji był wciąż ten sam. Stawaliśmy wszyscy razem i każdy osobno przed Bogiem, a Pan Bóg działał, tego doświadczaliśmy, to czuliśmy.
Ogromnie uradowało mnie doświadczenie jednej z uczestniczek, która przyjechała na rekolekcje zachęcona przez stałą bywalczynię Magdalenki stwierdzeniem, że to są wspaniałe rekolekcje. Jeśli chcesz się zatrzymać, wyciszyć, poznawać Pana Boga, zajrzeć w siebie - przyjedź - usłyszała. Przyjechała i pierwszego dnia, po zapoznaniu się z programem rekolekcji opanował ją strach przed tym co ją czeka. Jakieś medytacje, rozmowy z osobą towarzyszącą, milczenie. Rekolekcje ignacjańskie - co to jest? Opowiedz mi o św. Ignacym - poprosiła. Opowiadałam, wyjaśniałam, ale przecież wiedziałam, że po prostu sama musi te rekolekcje przeżyć.

Nastało milczenie, rozmowy krótkie, potrzebne do zwykłego funkcjonowania; potrzebne, abyśmy chorym jak najlepiej służyli pomocą. A jednak widziałam i czułam jak u niej początkowa obawa przemienia się w zaciekawienie, potem w zdumienie, radość, a na koniec zachłanność Słowa Bożego, głód Boga. Ostatniego dnia usłyszałam od niej potwierdzenie niezwykłych przeżyć w takich słowach: Nie znałam takiego świata, nie wiedziałam, że można tak odkrywać Boga. Tu człowiek staje się człowiekiem. To zupełnie inny świat.
Mogłam tylko powiedzieć: Dzięki Ci Boże, że dajesz się nam poznawać. Dzięki za te rekolekcje.

Ostatniego dnia uważnie słucham wypowiedzi uczestników. Istotne okazało się zwrócenie uwagi na to, aby nie separować życia duchowego od codzienności. Ojciec Grzegorz powiedział: Ewangelia stawała się Ciałem w tych naszych dniach, kiedy pomagając sobie nawzajem doświadczaliśmy, że Bóg ma moc odpuszczania grzechów, że Jezus po to przyszedł, aby nas z grzechów uwolnić. Jeden z uczestników rekolekcji przytacza te słowa potwierdzając jak ogromnie ważne było dla niego przeżyte tu doświadczenie Bożego przebaczenia.


Wilfried Stinissen w książce Żyć w głębokiej relacji z Bogiem napisał: "Charyzmatem św. Ignacego było przypomnieć nam, że w życiu duchowym w pierwszym rzędzie nie chodzi o kontemplację czy działanie, ale o to, by być do Bożej dyspozycji, aby On mógł realizować swoje plany w nas i poprzez nas. Ogromną radością i źródłem kontemplacji jest widzieć, że spełniamy dzieło Boga i jesteśmy Jego narzędziami, doświadczać, że Bóg posługuje się nami, małymi ludĄmi, by czynić swoje cuda. Przytaczam ten fragment, bo to jest właśnie dla mnie doświadczenie Magdalenki, doświadczenie, że Bóg posługuje się nami "tu i teraz", zdrowymi, chorymi, każdym. Jestem do Bożej dyspozycji. Każdy z nas jest potrzebny - jest to dla mnie w czasie tych rekolekcji bardzo wyraźne. Doświadczam miłości Boga do ludzi i tym pragnę się dzielić jak umiem. I staram się pamiętać jeszcze takie przypomnienie: o. Grzegorza: Jezus przyniósł życie, które jest jeszcze piękniejsze, nowe. Tu zasadniczo był czas siania - czas owocowania będzie później.

DP

 

 

Powrót do działu Rekolekcji dla osób niepełnosprawnych

CookiesAccept

UWAGA! Serwis używa cookies.

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem